Gminne Przedszkole w Michałowie
Strona głowna  /  Rodzice
Rodzice

Rysunek dziecka – o czym może informować?

Niewątpliwie rysowanie, czy malowanie, to jedna z tych czynności, która mocno kojarzy się z wiekiem dziecięcym. Dzieci uwielbiają przelewać na papier swoje myśli, odczucia, tworzyć swoje mini „dzieła sztuki”. A co nam, rodzicom i wychowawcom mogą one powiedzieć? Czy dzięki nim możemy lepiej poznać dziecko?

 

 "Rysunek dziecięcy to pamiętnik spotkań ze światem, a czasem cierpliwy przyjaciel, który wysłucha wszystkich trosk i zmartwień."

S. Szuman

 

 

 

 

Czytanie z rysunku dziecka – odkrywanie jego psychiki

Dzieci zanim nauczą się dobrze mówić, już komunikują się z nami przy pomocy rysunków. Ich twórczość plastyczna to dla nas, dorosłych kopalnia wiedzy i informacji o nich samych. Rysunek dziecka może wyrazić znacznie więcej niż może ono powiedzieć za pomocą słów. Jeśli przyjrzymy się uważnie pracom malarskim naszych pociech, wyczytamy z nich całkiem sporo. Przede wszystkim rysunek odzwierciedla przeżycia dziecka, jego emocje, zainteresowania, lęki i pragnienia. Dzięki rysunkowi, dziecko wysyła nam sygnały, którym powinniśmy poświęcić uwagę. Analiza prac plastycznych jest jedną z głównych metod, jaką posługują się psychologowie pracujący z dziećmi. Jednak co istotne, nie należy opierać się na jednym rysunku, aby móc stwierdzić, co dzieje się we wnętrzu dziecka. Pojedynczy rysunek informuje o stanie emocjonalnym w danym dniu, daje odbicie wydarzeń mających miejsce w tym konkretnym dniu. Do analizy należy wziąć pod uwagę ok. 8- 10 rysunków. Seria rysunków i obserwacja dziecka połączona z wywiadem i rozmową z dzieckiem, może dać nam wiele informacji o systemie rodzinnym, doznaniach dziecka, lękach czy trudnych przeżyciach.

Co autor ma na myśli? – analiza rysunku dziecka

 Analizując pracę plastyczną dziecka bierzemy pod uwagę:

 • kolorystykę,

 • poziom staranności pracy,

• dynamikę kreski i rytm w ekspresji,

 • kolejność rysowania poszczególnych postaci, ich umiejscowienie na kartce,

• proporcje oraz ilość szczegółów.

Ocena wstępna od, której powinna zaczynać się każda analiza rysunku, musi uwzględnić wiek dziecka.

W zależności od wieku wydzielono fazy rozwoju rysunku dziecka. Najbardziej znany jest podział zaproponowany przez V. Lowenfelda i W. L. Brittain’a. Wyróżnili oni sześć faz:

1) faza bazgrot (2 – 4 rok życia)

 2) faza przedschematyczna – ekspresja swobodna (4 – 7 rok życia)

3) faza schematyczna – ekspresja inspirowana (7 – 9 rok życia)

 4) faza początkowego realizmu (9 – 12 rok życia)

5) faza pseudonaturalistyczna (12 – 14 rok życia)

 6) faza kryzysu (14 – 17 rok życia)

Nie wszystkie dzieci przechodzą z jednego stadium do drugiego dokładnie w tym samym czasie. Czynnikami różnicującymi jest przede wszystkim poziom świadomości oraz wiedzy o otoczeniu danego dziecka.

Kolorystyka rysunków dzieci

Dziecko, które skończyło 5 lat, rysując, używa minimum 5-7 kolorów. Jeśli wybiera barwy jasne, ciepłe, możemy sądzić, że jest w pogodnym nastroju. Jeśli w jego palecie stale (np. przez wiele tygodni) dominują czernie i szarości – mimo iż wcześniej używało innych kolorów – może to świadczyć o tym, że dziecko odczuwa niepokój czy niepewność. Jeśli dziecko stale używa jednego, tego samego koloru, mimo iż ma do dyspozycji wiele innych barw - jest to dla nas dodatkowe źródło informacji o jego emocjach lub problemach.

 „Kolorowe kredki, w pudełeczku noszę, kolorowe kredki bardzo lubią mnie”...

Kolory kredek – mogą mieć znaczenie:

 Szary – dziecko odczuwa lęk, niepokój oraz brak pewności siebie

Czarny – dziecko ma poczucie zagrożenia, tłumi swoją agresję

Czerwony - pobudzający, wyrażający potrzeby i pragnienia, choć może również mówić o agresji i gniewie. Często bywa używany przez dzieci przed szóstym rokiem życia, kiedy jeszcze nie potrafią panować nad swoimi popędami, może również oznaczać potrzebę ruchu

Fiolet - symbolizuje sprzeczne popędy, niepokój czy poszukiwanie czegoś innego, nietuzinkowego

 Różowy – spontaniczność, spokój, równowaga

Pomarańczowy – pobudzenie wewnętrzne

 Żółty - ciepło, radość, optymizm. To pragnienie pójścia własną drogą

Ciemno niebieski – dziecko próbuje kontrolować własne emocje

Ciemno zielony – dziecko jest wrażliwe, zwłaszcza na sytuacje jakie dostrzega w otaczającym go świecie

Jasno zielony – dziecko jest wyciszone, zrównoważone

Biały – dziecko lękliwe, przestraszone

Brązowy - zubożenie życia emocjonalnego, cofanie się. Kolor odwrotu do przeszłości. Osoba ,,brązowa” to brak bezpieczeństwa z jej strony.

 Kolor może podlegać interpretacji tylko wtedy, gdy pojawia się często i w wielu rysunkach dziecka. Pamiętajmy też, że same w sobie kolory nie powiedzą nam wszystkiego, stanowią tylko pewien punkt odniesienia.

Poziom staranności

 Biorąc pod uwagę ten czynnik pamiętajmy o podstawowym kryterium, jakim jest wiek dziecka, ale też o jego umiejętnościach i nastawieniu do rysowania. Jeśli praca jest bardzo dokładna, dopracowana i pełna szczegółów świadczyć może o wszechstronnym, prawidłowym rozwoju społecznym oraz emocjonalnym dziecka. Jeśli natomiast rysunki zazwyczaj są niestaranne, tworzone w chaotyczny sposób może stanowić to pewien sygnał występowania problemów emocjonalnych.

Dynamika kreski i rytm w ekspresji

 Linia długa, rysowana z rozmachem, o dużym nacisku – energia, odwaga, pewność siebie, czasem gwałtowność malarza (ekstrawertyzm). Słaby nacisk kredki może świadczyć o nieśmiałości, łagodności, czasami nerwicy i wysokim niepokoju.

Kolejność rysowania poszczególnych postaci, ich umiejscowienie na kartce

Kolejność rysowania postaci:

• Pierwsza postać i często największa to osoba dla dziecka najważniejsza.

• Postaci mniej ważne są pomniejszane lub czasami pomijane.

• Postać bogato ozdabiana to postać, z którą dziecko jest najsilniej związane emocjonalnie.

 • Usytuowanie postaci względem siebie wskazuje na relacje kto jest dla dziecka bliski a kto nie. Umiejscowienie rysunku na kartce: To w jaki sposób dziecko zapełnia czystą kartkę rysunkiem, symbolicznie odnosi się do tego jaką przestrzeń zajmuje w rzeczywistości. Jedne dzieci z rozmachem wypełniają całą możliwą przestrzeń, inne ograniczają się do wybranych miejsc na kartce.

• Rysowanie na górze kartki mówi o idealizmie lub marzeniach, bogatej wyobraźni.

• Środek kartki wskazuje, że dziecko jest zadowolone i akceptuje swoją rzeczywistość. Świadczy o zrównoważeniu i harmonii.

• Dolny pas cechuje dzieci zmęczone, często przygnębione.

• Pas górny to wracanie myślami do przeszłości.

• Dolny, lewy pas ujawnia wewnętrzne skrępowanie.

• Prawy pas to wybieganie myślami w przyszłość.

Proporcje oraz ilość szczegółów

Dwulatki stawiają pierwsze bazgroły. Zapełniają kartkę kreskami, kropkami i krzyżykami. Próbują zamykać koła (2,5 - 3 lata). Dzieła 3 – latka to zwykle „głowonogi” i „głowotułowia” przypominające z czasem coraz bardziej postacie ludzkie. Stopniowo (w wieku 4-5 lat) pojawia się więcej szczegółów (kwiaty, drzewa, słońce itp.). Na rysunkach do tego czasu może jednak nie być proporcji, która pojawia się już u dzieci sześcioletnich, wyrażających przestrzeń w formie układów pasowych. To co może tutaj niepokoić, to np. brak szczegółów w pracach dzieci starszych (5-6 latki).

 Na co jeszcze zwrócić uwagę?

Istotnym diagnostycznie rysunkiem jest rysunek rodziny. Tu ważna jest kolejność rysowanych postaci oraz ich ustawienie względem siebie. Te najmniej ważne dla dziecka są rysowane na końcu. Znaczące jest tu także to, czy dziecko rysuje samego siebie jako część swojej rodziny. Jeśli tego nie robi, jest to niepokojący sygnał, mogący oznaczać, iż czuje się ono odrzucone. Zwróćmy też uwagę na twarze narysowanych postaci, tzn. czy są one uśmiechnięte i radosne czy częściej smutne i groźne. Nie należy demonizować treści rysunków i ostrożnie wyciągać wnioski, by uniknąć nadinterpretacji występujących w nich treści. Ich analizą powinni się zająć specjaliści.

 Nie starajmy się sami diagnozować rysunków naszych dzieci.

Zaniepokojeni rodzice powinni zgłosić się z rysunkiem do psychologa dziecięcego.

 Autor: Marta Cygan, psycholog, zespół Akademii Zdrowego Przedszkolaka

Opracowanie: K. Grygorowicz

 

 

Budowanie własnej wartości – jak wzmacniać w dziecku pewność siebie?

 „Jestem do niczego”, „na pewno mi się to nie uda”, lub „uda mi się”, „chcę spróbować”, „wiem, potrafię, dam radę”. To w którą stronę podąża samoocena naszych dzieci, w dużej mierze zależy od rodziców i to już od wczesnego dzieciństwa, gdyż już wtedy kształtują się przekonania na swój temat. Co możemy zrobić, aby nasze dziecko myślało o sobie dobrze, było otwarte i pewne siebie i swoich możliwości już od najmłodszych lat?

Bezwarunkowa miłość rodziców

Niby rzecz oczywista, jednak ważne, aby przejawiała się nie tylko w teorii, ale przede wszystkim w praktyce. Dziecko musi czuć, że jest kochane, ale nie dlatego, że coś osiągnęło, dostało dobrą ocenę, czy grzecznie posprzątało po sobie zabawki. Poczucie bycia kochanym musi wypływać z faktu, że się po prostu jest i ma się lepsze i gorsze chwile. Czasem odnosi się sukcesy, a czasem porażki i nawet wtedy, w tych gorszych chwilach, należy dziecko wspierać i okazywać mu akceptację. Dziecko, któremu rodzice okazują miłość poprzez czułe gesty, kontakt fizyczny czy zapewnienia o miłości rozwijają się znacznie szybciej, niż jego rówieśnicy, którzy takich dowodów miłości nie otrzymują. Bycie akceptowanym sprawia, że czujemy się pewniej.

Potrzeba uwagi

By czuć się ważnym, potrzebujemy być wysłuchanym, zrozumianym, docenionym. Jeśli tak nie jest, czujemy się ignorowani i tracimy pewność w to, co robimy. Podobnie jest u dzieci. One potrzebują regularnej, aktywnej uwagi ze strony opiekuna. Zatem rozmawiając z dzieckiem, starajmy się to robić w sposób uważny, nie zbywając go. Wysłuchajmy tego, co ma nam do powiedzenia, dajmy mu przestrzeń na budowanie własnej wartości, poprzez odkrywanie świata, motywowanie do działania. Czasami nasza uwaga jest przesadnie wyostrzona. Nie jest dobrze, gdy zbyt często powtarzamy dziecku komunikat: „Uważaj, bo… się przewrócisz, spadniesz, itp. Blokowane w ten sposób dziecko, nie nabierze pewności siebie, bo każdy jego ruch napotyka na barierę. Oczywiście, gdy faktycznie poczynania dziecka mogą prowadzić go do czegoś niebezpiecznego reagować musimy. Chodzi o to, by nie robić tego za każdym razem, gdy tylko dziecko wykona ruch przed siebie. Dziecko musi w pewnym momencie poczuć, że daje radę bez pomocy rodzica. Wówczas umacnia się w poczuciu własnej wartości.

Porównywanie do innych

To jeden z największych błędów wychowawczych, jaki popełniają rodzice/opiekunowie. Porównywanie dziecka do innych dzieci – „popatrz jak Jasiu świetnie to zrobił, a Tobie się nie udało”, nie tylko nie motywuje, ale automatycznie zaniża samoocenę. Również porównania w drugą stronę, czyli gdy nadmiernie zachwalamy dziecko, np. „Jesteś najlepszy w rysowaniu”, „Masz najpiękniejszą sukienkę ze wszystkich dziewczynek” itp. także prowadzą do problemów z samooceną. Co z tego, że tak powiemy, gdy potem rówieśnicy zweryfikują nasz osąd. Dziecko zostanie uznane za zarozumiałe i tym samym odrzucone w grupie, a to z pewnością zachwieje jego poczuciem wartości.

 Konstruktywna krytyka

 Małe dziecko jest bardzo wrażliwe na wszelkie uwagi krytyczne. Czasem dorośli nieświadomie wysyłają komunikaty, które dla nich samych nie są niczym szczególnym, jednak wrażliwsze dziecko odbiera je inaczej. Np. dziecko dostaje czwórkę, a my pytamy, czemu nie piątkę lub dziecko w przedszkolu dostało słoneczko/buźkę itp., a my pytamy kto ma ich więcej. Niby nic, a jednak. Dziecko słyszy „Aha, nie jestem wystarczająco dobry”. Jeśli jest konieczne zwrócenie dziecku uwagi, oceniajmy nie jego - jako osobę, lecz dane zachowanie i nie w sposób raniący lecz tak, aby dziecko miało szansę się czegoś nauczyć, wyciągnąć wniosek z popełnionego błędu.

Stwarzanie okazji do osiągnięć

 Możemy na to wpływać już od najwcześniejszych lat, dając dziecku możliwość wykazania się w prostych czynnościach dnia codziennego. Dwulatek może sam umyć ręce, jeśli zaopatrzymy łazienkę w specjalny schodek. Zamiast koszuli zapinanej na guziki, dajmy trzylatkowi bluzę, a zamiast butów ze sznurówkami zacznijmy od tych na rzepy. To pozwoli stopniowo oswajać dziecko z pewnymi czynnościami, które prowadzą do osiągania samodzielności. Daje poczucie kompetencji, ponieważ czynności te są w zasięgu możliwości dziecka. Wykonując je, dziecko utwierdza się w przekonaniu, że jest zdolne sobie poradzić. To pozwoli wzmocnić jego samoocenę i łatwiej będzie mu przekraczać kolejne poziomy trudności.

Pozwalaj sobie pomóc

 Od czasu do czasu poprośmy dziecko o pomoc. Zróbmy to jednak w taki sposób, aby dziecko miało ochotę się wykazać. Jeśli powiemy np. „Czy mógłbyś podać mi ręcznik, który zostawiłam w Twoim pokoju, bo nie chcę wchodzić tam w butach” zamiast „Podaj mi szybko ten ręcznik z pokoju”, to zapewne w pierwszym przypadku dziecko nas posłucha, a w drugim jeśli nawet to zrobi, to z pewnością niechętnie. Zlecanie drobnych prac, na miarę możliwości dziecka, skutecznie wzmocni w nim poczucie wiary we własne siły. Pamiętajmy przy tym, że jeśli czynność nie zostanie właściwie wykonana, nie oceniajmy jej i nie wyśmiewajmy. Tu liczą się dobre chęci, bo przecież od początku chodzi nam nie o wyręczanie nas, a o budowanie pozytywnej samooceny w dziecku.

Chwalmy mądrze

Zauważajmy osiągnięcia dziecka, ale nie przesadzajmy z pochwałami, zwłaszcza jeśli rzucane są bezrefleksyjnie. Dziecko, które pyta, czy ładnie narysowało pokazywany nam rysunek, a my nawet na niego nie patrząc powiemy: „tak, oczywiście”, wyczuje, że nie mówimy szczerze i nie uwierzy nam. Poczuje się zignorowane, a to raczej nie poprawi jego samooceny. Pochwała jest skuteczna, gdy docenimy starania, nawet drobne sukcesy i rzeczywiście zrobimy to w sposób szczery.

Dawaj dobry przykład

Jeśli my także mamy problem z poczuciem własnej wartości, niepewnie czujemy się w nowych miejscach czy sytuacjach, starajmy się nad tym popracować. W obecności dziecka pokazujmy, że jesteśmy otwarci. Spotykajmy się z ludźmi, wychodźmy razem na plac zabaw, rozmawiajmy, szukajmy przyjaznych miejsc do spędzania czasu. Dziecko jest bacznym obserwatorem naszych zachowań, więc pokazujmy mu się od dobrej strony.

 Podsumowując, co pomoże budować dziecku pozytywny obraz siebie?

 • Chwalenie nawet najmniejszych osiągnięć dziecka w sposób szczery i autentycznie zauważając jego starania,

 • Dawanie wsparcia, akceptacji w sposób bezwarunkowy,

• Motywowanie do działania, ale nie na siłę,

• Uznawanie porażki bez krytykowania,

 • Wyrażanie uznania,

• Pokazywanie, jak można współdziałać z innymi,

• Uświadamianie dziecku jego zalet,

• Wskazywanie, co można by zmienić,

• Zapewnianie, że działanie dziecka, jeśli nie krzywdzi innych jest w porządku, choć może się niektórym nie podobać,

• Zachęcanie do mówienia o sobie, o swoich cechach, osiągnięciach, porażkach.

 Dziecko pewne siebie potrafi ocenić swoje zalety oraz wady, akceptuje siebie i nie boi się realizować swoich marzeń.

Autor: Marta Cygan, psycholog, zespół Akademii Zdrowego Przedszkolaka

Opracowanie: K. Grygorowicz

Pierwsze dni w przedszkolu – bez stresu

Rodzice odgrywają niebagatelną rolę w przygotowywaniu dziecka do pójścia do przedszkola. Podpowiadamy, w jaki sposób „oswoić” pociechę z przedszkolem.

Każdemu z nas zależy na tym, by dziecko czuło się w przedszkolu dobrze, bezpiecznie i komfortowo. Oddając je na cały dzień pod opiekę wykwalifikowanych, ale bądź co bądź obcych nam i maluchowi osób, mamy często poczucie dyskomfortu i wyrzuty sumienia. W pewnym sensie czujemy, że oddalamy się od własnego dziecka, opuszczamy je.

Nic bardziej mylnego! Jeżeli postaramy się, żeby dziecko rozpoczęło edukację przedszkolną dobrze do niej psychicznie i emocjonalnie nastawione, okaże się, że wspomnienia z przedszkola będą dla niego pozytywnym bagażem uczuciowym na całe życie. Przecież my sami mamy dobre skojarzenia z czasem własnego dzieciństwa związanego ściśle z pobytem w przedszkolu. Jeśli pozytywnie nastawimy dziecko do nowego etapu w życiu, sami będziemy mieli lepsze samopoczucie, obserwując jak bardzo cieszy się ono na myśl o nowym dniu w przedszkolu, spotkaniu z rówieśnikami i nauczycielami. Dzięki temu nauczymy malucha również samodzielności i damy mu możliwość szerszego poznania świat, niż sami bylibyśmy w stanie zapewnić. A to przecież takie ważne!

Jak zminimalizować negatywne skutki adaptacji dziecka do przedszkola?

  • Nie przeciągaj pożegnania w szatni, pomóż dziecku rozebrać się, pocałuj je i wyjdź, przekazując maluszka nauczycielowi.
  • Nie zabieraj dziecka do domu, kiedy płacze przy rozstaniu – jeśli zrobisz to choć raz, będzie wiedziało, że łzami można wszystko wymusić.
  • Nie obiecuj: jeśli pójdziesz do przedszkola, to coś dostaniesz; kiedy będziesz odbierać dziecko, możesz dać mu maleńki prezent, ale nie może to być forma przekupywania, lecz raczej nagrody. Z czasem ten bodziec stanie się zbędny.
  • Kontroluj, co mówisz. Zamiast: „już możemy wracać do domu”, powiedz: „teraz możemy iść do domu”. To niby niewielka różnica, a jednak pierwsze zdanie ma negatywny wydźwięk.
  • Nie wymuszaj na dziecku, żeby zaraz po powrocie do domu opowiedziało, co wydarzyło się w przedszkolu – to powoduje niepotrzebny stres.
  • Jeśli dziecko przy pożegnaniu płacze, postaraj się, żeby przez kilka dni odprowadzał je do przedszkola tata lub inna osoba, którą dziecko zna.
  • Staraj się określać, kiedy przyjdziesz po dziecko w miarę dokładnie: nie mów „przyjdę, kiedy skończę pracę”, ponieważ dziecko nie wie, o której godzinie rodzice ją kończą. Lepiej powiedzieć: „odbiorę cię z przedszkola po podwieczorku/po obiedzie”. To dla dziecka dobra miara czasu, gdyż wie, kiedy są posiłki. Najważniejsze jest to, by DOTRZYMYWAĆ SŁOWA!
  • Nie okazuj negatywnych emocji: nie płacz, nie wracaj pod drzwi, gdy słyszysz, że maluch płacze. Takie zachowania są u dziecka rozpoczynającego funkcjonowanie poza środowiskiem rodzinnym zupełnie normalne! Jednak kiedy zobaczy, że rodzic czuje się niepewnie w sytuacji pozostawiania swej pociechy w przedszkolu, będzie miało wrażenie, że dzieje się coś złego, a to spotęguje stres.
  • Każde dziecko uspokaja się w zasadzie od razu po zamknięciu drzwi do sali, ponieważ absorbują je nowi koledzy, wielość zabawek, a życzliwa i uśmiechnięta pani zawsze dziecko przytuli, weźmie na kolana i uspokoi, zajmując uwagę dziecka czymś miłym i pozytywnym.
  • Tłumacz dziecku, że reguły obowiązujące w przedszkolu są dobre. Dzieci lubią, gdy ich świat jest uporządkowany i ma swoją harmonię. Brak zasad i wymogów ze strony nauczyciela sprawia, że dziecko odczuwa chaos, a to powoduje z kolei brak poczucia stabilności i bezpieczeństwa w nowym miejscu.
  • Wszystkie wątpliwości lub pytania kieruj do nauczyciela. To osoba, która spędza z dzieckiem większość dnia, więc doskonale je zna i jest kompetentna w swoim zawodzie. Na pewno uzyskasz pomoc i osiągniesz porozumienie. Dziecko widząc, że rodzice rozmawiają z nauczycielem, czuje się bezpieczne.

 


Ostatnia aktualizacja: 2020-05-03