Andrzejki dawniej i dziś.
W dawnych czasach, pod koniec każdego roku, kiedy dni stawały się krótsze a wieczory dłuższe, młodzież po pracy i nauce zbierała się w jednym domu aby wspólnie śpiewać i bawić się. Ważniejszymi takimi spotkaniami były wieczory poprzedzające święta : Katarzyny i Andrzeja.
Był to bowiem okres wróżb. Chłopcy wróżyli sobie w katarzynki a dziewczęta na św. Andrzeja.
Z czasem „katarzynkowe” wróżby zanikły a tradycja andrzejek pozostała do dziś.
Najciekawiej było na wsi. Młode dziewczyny zaglądały w głąb studni i wypowiadały głośno swoje życzenie. Jeśli echo odpowiedziało, to życzenie wkrótce miało się spełnić.
Inną wróżbą było odliczanie sztachet w płocie. Dziesiąta sztacheta, w zależności od wyglądu, miała wywróżyć jaki będzie ukochany – gruby, chudy, krzywy czy stary.
Dziś
29 listopada w naszym przedszkolu odbyły się Andrzejki. Odwiedziła nas wróżka Adela, która przygotowała dzieciom wiele konkursów i wróżb andrzejkowych.
Wróżyły w przedszkolu nie tylko dzieci ale i ich rodzice kiedy odbierali swoje pociechy.
Każdy kto ofiarował lizaka otrzymywał gałązkę wiśni.
Jeśli gałązka rozkwitnie do Bożego Narodzenia spełni się nasze marzenie.